Wszyscy jesteśmy głupcami ?
Na początek definicja : "głupota to niedostatek rozumu, przejawiający się brakiem bystrości, nieumiejętnością rozpoznawania istoty rzeczy, związków przyczynowo - skutkowych, przewidywania i kojarzenia. Charakteryzuje się pychą, śmiałością, podejrzliwością, niskim lub nieistniejącym samokrytycyzmem, niezdolnością do zdziwienia, dążnością do ekspansji". Uff! To nie wszystko! Ten termin jest używany "w stosunku do osób o niższym lub niewystarczającym ilorazie inteligencji".
No to pięknie! Czy jest ktoś, kto nie podpada pod takie kryteria? Musimy się zgodzić, że pierwsze miejsce na liście tak zdefiniowanych głupców zajmują politycy, warto jednak zauważyć, ze swoją pozycję zawdzięczają wyborcom. Czy zatem oddaliśmy głosy na "osoby o niższym lub niewystarczającym ilorazie inteligencji"? My, naród? To przecież nie nasza wina, że daliśmy się wmanewrować w partyjne walki, ale chyba nam się to podoba, bo nie chcemy zmian w mechanizmie wyłaniania parlamentarzystów, prezydenta i rządu. Przy tych kretynach, którzy zasiądą na stołkach i których zaraz potem nazwiemy głupcami, łobuzami, a nawet przestępcami, czujemy się lepsi, piękniejsi czy wręcz -mądrzy! A wiadomo, że mądrzy do władzy się nie pchają!
Miejsce drugie przyznajemy artystom. Jak wiadomo, są to durnie, przepełnieni pychą i pozbawieni samokrytycyzmu. Czy ktoś z nas wylazłby na scenę mając zakazaną gębę, niemiłosiernie fałszując czy poruszając się z gracją stołowej nogi? Przenigdy! Wrodzona skromność i dystans do siebie nam na to nie pozwala, mimo, iż się znamy na sztuce, gdyż mieliśmy ciotkę pięknie grającą na fortepianie "Modlitwę dziewicy", a naszym wyczynom w tańcu zawsze towarzyszą jęki zachwytu obserwatorów, a także podeptanej partnerki.
Na trzecim miejscu ex aequo uplasowali się lekarze i nauczyciele. To ci, którzy nie potrafią rozpoznać istoty rzeczy. Pierwsi stawiają złe diagnozy- kiedy chory z bólem głowy chce dostać zwolnienie lekarskie, bo podejrzewa u siebie świńską grypę -odmawiają mówiąc, że to kac. Nauczyciele z kolei nie doceniają talentów naszych dzieci i wpędzają je w kompleksy, których skutkiem jest dysgrafia, dysleksja, dyskryminacja i ADHD.
Na czwartym -pracodawcy, których głupota manifestuje się niezrozumieniem związków przyczynowo -skutkowych. Nie potrafią skojarzyć, że jak przyjdzie kontrola-to im zawsze coś znajdzie, że jak wezmą kredyt- to bank ich puści z torbami, że jak nie dadzą -to nie załatwią, że jak zadrą ze związkami- to będą mieli strajk, który ich zniszczy
Piąte miejsce należy się pracobiorcom - z tych samych powodów jak wyżej. Brak umiejętności kojarzenia powoduje, że kiedy z powodu strajku firma upadnie - za brak pracy obwiniają rząd, dyrekcję, właściciela, zmowę, złodziei, komunę lub "Solidarność”. Siebie -nigdy.
***
Nakreśliłem dość przygnębiający obraz powszechnej głupoty. Czy nie ma w naszym kraju jakiejś grupy, której nie można dopasować do przytoczonej definicji? Spieszę donieść, że oczywiście - jest! To kobiety, nasze wierne towarzyszki życia! Nie kwestionujemy ich umysłowych walorów, choć powtarzają nieustannie :”Gdzie ja głupia miałam rozum, kiedy za ciebie wychodziłam!” - takie stwierdzenie to tylko oznaka skromności i samokrytycyzmu oraz potwierdzenie wysoko rozwiniętych umiejętności rozpoznawania istoty rzeczy i związków przyczynowo - skutkowych. A niezdolność do zdziwienia jest im całkowicie obca- popatrzcie na ich reakcję , kiedy niespodziewanie obdarujecie je kwiatami lub drobnym prezentem! Niestety, często w parze ze zdziwieniem idzie podejrzliwość, więc nie powinniśmy przesadzać.
Nie da się ukryć, że są też baby do przesady śmiałe i ekspansywne, ale to feministki – niewiasty o „niewystarczającym ilorazie inteligencji”, najczęściej blondynki. Nie poświęcamy im uwagi, bo to margines. Za to cieszmy się, drodzy panowie, że nasze żony , narzeczone, partnerki życiowe to wspaniałe, mądre kobiety. Bo czy wybralibyśmy głupie? Z naszym ilorazem?
Kończę, bo żona wysyła mnie po zakupy – napisała mi na karteczce - co, gdzie i za ile. Mam co prawda pilną robotę, ale jej nie odmówię – muszę przecież jutro ugotować obiad. A co, mam głodować? Taki głupi to nie jestem!
a.kopff@wp.pl
czytaj także www.1944kopff.bloog.pl