Bomba w górę!
No i ruszyła Wielka Warszawska Gonitwa Do Ratusza. Zgłosił się już pierwszy kandydat - Wojciech Olejniczak. Jeszcze nie bardzo odpasiony na brukselskiej paszy kłusak, niedawna wizytówka SLD-owskiej stadniny z ulicy Rozbrat -pięknie, nie powiem, się zaprezentował. Eksterierowo zadbany, szczerzący w uśmiechu zęby, jakże inne od wilczych kłów premiera - doskonale nadawałby się na portrety, które zawieszone w warszawskich urzędach wzbudzać by mogły cieplejsze uczucia u skołatanych klientów stołecznej administracji. Ale specjaliści wielkich szans mu nie dają -za młody, niedoświadczony, przegrany we własnej stajni w konkurencyjnej walce z ogierem z sąsiedniego boksu, a poza tym - ma za długi ogon, który się za nim ciągnie aż do Łowicza i Sieradza. Warszawiacy mieli już Sieradza -wiceprezydenta odpowiadającego ongiś za drogi - więc sukces Olejniczaka jest raczej mało prawdopodobny, co w szczerej i niewymuszonej rozmowie przyznał sam kandydat.
Ale zgłoszenia są przyjmowane i stąd w innych stadninach zapanowało ożywienie. Do nagrody wystartuje zapewne przedstawiciel PiS-u ; przecież już raz się udało i to z jakim skutkiem! Obecny prezydent RP, wcześniej prezydent Warszawy, zna się na koniach -ostatecznie co dzień widzi postać księcia Pepi na rumaku, co prawda, od d..y strony. Sam dżokej, któremu Bóg powierzył honor Polaków, wraz z nim i koniem utopił się w Elsterze, dlatego zamiast honoru mamy teraz humor, co z tego, że kwaśny. Ten zapewne jest tłem wypowiedzi pani Jakubiak, która za czasów prezydencji Lecha Kaczyńskiego była szefową ratuszowych sprzątaczek, a dziś deklaruje nieśmiało chęć powrotu na stare śmieci na Placu Bankowym. Szykuje się zatem wyścig doświadczonych klaczy - zwłaszcza, że stanie do niego Hanna Gronkiewicz-Waltz, niestrudzona czteroletnim chodzeniem w kieracie prezydenckich obowiązków. A jeszcze p.Piechociński, przedstawiciel ludowej partii, zapowiada występ swego tajemniczego reprezentanta - i ma to być "czarny koń" tych wyścigów. Zobaczymy wkrótce.
Zanim więc szef PKW, p.Rymarz, specjalista od siodeł dla zwycięzców, da sygnał "Bomba w górę!" i rozpocznie się wyścig - trwają jakże znane dyskusje na temat kondycji zawodników. Mówi się głównie o wadach konkurencji - pod tym względem oczywiście największe cięgi zbiera faworyt - obecna pani prezydent z PO. Stale słyszymy, czego to ona nie ma: nie ma wizji, nie ma klasy, nie ma racji i nie ma pieniędzy, bo je wydano na zaplecze partyjne i przez to nie ma też mostu północnego i szpitala południowego. Takie i podobne wiadomości , upowszechniane przez pisowskich żurnalistów są jak przeszkody w Wielkiej Pardubickiej – a nuż pani prezydent się potknie i wykopyrtnie? Ona tymczasem w tej gonitwie bez reguł i przyzwoitości zręcznie je omija – co doceniają mieszkańcy wsiadając choćby do ukończonej nareszcie linii metra, czy jeżdżąc po kilometrach wyremontowanych ulic. Z kolei nieznany jej jeszcze przeciwnik z PiS-u narazi się zapewne na przypominanie lat zastoju w stolicy, przerywanych uroczystościami przecinania wstęgi na nie swoich inwestycjach i hałaśliwej propagandy związanej z otwarciem Muzeum Powstania Warszawskiego, o tyle skutecznej, że ówczesnego prezydenta miasta osadziła na najważniejszej w RP kulbace. Wzajemne wyliczanie sobie grzechów faktycznych i wymyślonych ma wielki wpływ na atmosferę towarzyszącą wyścigom, bo Polacy mają wielką skłonność do narzekań, a tu okazja - jak się patrzy. Szkoda, że się często nie widzi - tego, co dobre.
Zanim więc w przewidywalnym gronie owe zawody się odbędą, pozwólcie , drodzy czytelnicy, że i ja sobie trochę pobiadolę. Partyjny system wyborczy, który zawładnął naszą tzw. demokracją, wyklucza postawienie na konia, nawet najlepszego, jeśli nie pochodzi z zarejestrowanej stajni. Bardzo żałuję , bo wraz kilkoma niezależnymi, to znaczy nieprzystającymi do rzeczywistości osobnikami, marzyliśmy o zgłoszeniu do startu Pegaza. Nie ma jednak takiej możliwości – musiałby pozwolić obciąć sobie skrzydła! Więc zapewne wygra jakiś zasłużony perszeron, nasza szkapa lub rozbrykany źrebak. Byle nie kucyk!
a.kopff@wp.pl
czytaj także : www.1944kopff.bloog.pl