Zdrada, zdrajcy i zdradzeni
Jeżeli coś nam się ,Polakom, nie udaje, zwykliśmy przyczyn niepowodzeń upatrywać w działalności zdrajców. Tak było zawsze, jest i dzisiaj, a lektura gazet i czasopism dostarcza wielu przykładów. Postanowiłem dokonać wyboru pięciu najbardziej zdradzieckich osobników, którym media poświęciły ostatnio najwięcej uwagi.
1. Donald Tusk - premier.
Zdradził ideały "Solidarności" -napluł we własne gniazdo, zapowiadając przeniesienie z Gdańska do Krakowa obchodów dwudziestej rocznicy wyborów parlamentarnych z 1989 roku, które doprowadziły do zmiany ustroju. Propozycja solidarnościowego watażki, p.Guzikiewicza, aby stoczniowcy uczcili tę datę wystawieniem dla zaproszonych gości wielokrotnie już przećwiczonego widowiska typu "światło i dźwięk" z dodatkiem elementów zapachowych /palenie opon, gazy łzawiące/ nie znalazła aprobaty premiera, dlatego w jego zastępstwie w Gdańsku honorowym widzem będzie prezydent RP, a zamiast wspomnianego pokazu odbędzie się msza.
2. Stefan Zielonka -szyfrant
Prawdopodobnie zdrajca tajemnic państwowych. Prawdopodobnie -gdyż nie wiadomo, co się z nim stało. Jego zniknięcia nie zauważono, kiedy przez dwa tygodnie nie przychodził do pracy i gdyby nie wystąpiła konieczność zaszyfrowania informacji o zdrowiu prezydenta Kaczyńskiego, sporządzonej z powodu bezczelnego wścibstwa posła Palikota, do dziś nikt by absencji nie odkrył. Były szef byłych WSI , gen. Dukaczewski przypuszcza, że kryje się za tym akcja wrogich wywiadów, które tylko tej tajemnicy państwowej nie znalazły w naszej prasie i za parę złotych kupiły ją razem z szyfrantem -ofiarą czystek kadrowych dokonanych przez komisję Jana Olszewskiego.
3. Lech Wałęsa - były prezydent
Zdrajca "Solidarności", zdrajca Polski, obecnie zdrajca Europy. Człowiek, który judaszowskie 100 000 euro otrzymane od irlandzkiego milionera -przeciwnika Unii Europejskiej, przedkłada nad uczciwe 3 200 zł. miesięcznej pensji otrzymywanej jako prezydencka emerytura od wdzięcznego następcy. Postać zdemaskowana przez utalentowanego, młodego historyka z Krakowa, który - mamy nadzieję - nie zdradzi ani swych ideałów, ani mocodawców i wkrótce napisze następne tomy interesujących opowiadań.
4. Katarzyna Hejke -żona
Według pisma, jakie Krzysztof Hejke skierował do właściwej instancji, czyli prezydenta RP w sprawie żony -ta ostatnia dopuściła się małżeńskiej zdrady z prezesem IPN-u w celu uzyskania zmagazynowanych tam informacji o tajnym współpracowniku SB, arcybiskupie Wielgusie, niedoszłym przez to prymasie. W aferę zamieszany jest także Tomasz Sakiewicz, naczelny „Gazety Polskiej”, zatrudniający tak niedawno jeszcze szczęśliwe małżeństwo Hejków, który rewelacje dostarczone przez niewierną żonę publikował, a także prokuratura przesłuchująca Kurtykę i sąd rozpatrujący wnioski rozwodowe. Redaktorzy pism bulwarowych opisując odkrywczy sposób podrywania cudzych żon -na kwity z IPN-u - liczą na zwiększenie nakładów.
5. Adam Michnik - redaktor
Ostatnie miejsce w rankingu zdrajców przyznaję mu za tzw. całokształt -na podstawie ogromnej ilości artykułów, które opisywały jego szkodliwą działalność przez lata minione- z wyłączeniem -uwaga! -ubiegłego tygodnia. W tych dniach bowiem, kierowana przez niego „Gazeta Wyborcza” świętowała swoje dwudziestolecie, co prawie wszystkie periodyki postanowiły przemilczeć. Zamilkł nawet Rafał Ziemkiewicz! Sądzimy jednak, że po zakończeniu jubileuszu wszystko wróci do normy i media przywrócą redaktorowi Michnikowi należne mu miejsce na liście najbardziej złowrogich postaci w naszej historii -od Mieszka pierwszego do mieszka pustego.
Na szczęście te i inne osoby, prowadzące swą zdradziecką robotę na przekór żywotnym interesom narodu mają godnego przeciwnika. Codziennie widzimy, jak wielki duchem prezydent Kaczyński , osłaniający potężnym torsem ojczyznę naszą przed zakusami współczesnych targowiczan -dwoi się /wraz z bratem/ i troi /z Fotygą/ , aby uchronić nas od złego. To on z narażeniem życia lata zdezelowanym samolotem, aby pilnować premiera, który chce nas sprzedać Niemcom, Rosji, a nawet Ukrainie, to on zawiera korzystne sojusze z takimi potęgami jak choćby Gruzja, wszystko po to, by spełnić marzenie Polaków i zapewnić nam spokojny sen- doskonały sposób na dotrwanie do końca jego kadencji. Wtedy będzie mógł rzec jak Horacy - Exegi monumentum aere perennius- wzniosłem pomnik trwalszy od spiżu!
Gołębie tylko na to czekają.
a.kopff@wp.pl